sobota, 3 sierpnia 2013

Percing.

Cześć, czas na moją notkę, w której postaram się przybliżyć pewien temat. Będą to natomiast kolczyki, którymi od niedawna zaczęłam się nieco bardziej interesować.Ludzie robią sobie je w różnych miejscach, co przykuło uwagę wielu młodzieży. Wyróżniamy:

1. Płatek ucha.
Jest najpopularniejszym miejscem co do kolczyków. Większość z nas miała przekuwane w młodszym wieku, tak jak na przykład ja. Zabieg ten wykonywała kosmetyczka, co było wielkim błędem. Otóż większość kosmetyczek używa do tego tak zwanego pistoletu i nie przy każdym kliencie go zmienia. Jest to nieprawidłowe i niesie za sobą skutki. Między innymi żółtaczkę i chorobę HIV. Słyszałam o różnych przypadkach, gdzie zrobienie sobie kolczyka skończyło się dla niektórych szpitalem. Niestety taka jest prawda. Natomiast zaawansowany Piercer przekłuwa specjalną do tego igłą.
Czas gojenia od 1 do 2 miesięcy.

2. Nos.
Tak jak pisałam wyżej zabieg wykonywany pistoletem jest w każdym przypadku zły. Jeśli chodzi o nos to najczęściej rana boli, a zamiast cienkich kolczyków właśnie do nosa, wkładane są te grube przeznaczone do ucha. Kuzynka miała tak zrobiony. Masakra. Czuła jakby cały nos miała zapchany kolczykiem, który napuchł i przybrał kolor czerwony, trudno się oddychało, a jak miała katar to lepiej nie mówić.. Na sam początek nie należy wkładać też z kulką na końcu, która może zarosnąć, ani kółka, gdyż dłużej się goi.

3. Przegroda nosowa.
Wyróżnia się rodzaje:
- sztanga
- banan
- kółko
- podkowa
4. Warga.








5. Język.









6. Łuk brwiowy.









7. Pępek.








8. Powierzchniowe









Opisałam tylko dwa przypadki, a zdjęcia oczywiście z internetu :)

Ola .

1 komentarz:

  1. co do punktu pierwszego, eh, też miałam przekłuwane u kosmetyczki ;') pamiętam jak bałam się tego pistoleciku XD
    a tak poza tym, to piękny jest w wardze. chcę taki, chcę chcę chcę ♥
    ciekawa notka, dobry temat :)

    OdpowiedzUsuń